Intel w ogniu krytyki: Prezes Lip-Bu Tan pod presją
Intel w ogniu krytyki: Prezes Lip-Bu Tan pod presją

Intel w ogniu krytyki: Prezes Lip-Bu Tan pod presją

Akcje giganta półprzewodników, Intela, doświadczyły spadku na giełdzie w tym tygodniu. Przyczyną jest rosnąca presja polityczna na prezesa firmy, Lip-Bu Tana, do ustąpienia ze stanowiska. Kontrowersje związane są z domniemanymi powiązaniami biznesowymi Tana z Chinami.

Problemy te nadeszły zaledwie kilka miesięcy po tym, jak Tan objął najwyższe stanowisko w marcu. Został on powołany do przeprowadzenia znaczącej transformacji w firmie Intel. Jednak jego pozycja znalazła się pod zagrożeniem, gdy prezydent Donald Trump publicznie wezwał go do rezygnacji w czwartek.

Domniemane powiązania z Chinami

Apel prezydenta Trumpa nastąpił po liście senatora Toma Cottona do przewodniczącego rady nadzorczej Intela. W liście tym senator Cotton powołał się na doniesienia o inwestycjach Tana w setki chińskich firm. Niektóre z tych inwestycji rzekomo obejmowały firmy powiązane z chińskim wojskiem. Cotton zakwestionował, czy Tan wycofał się ze stanowisk w podmiotach powiązanych z Komunistyczną Partią Chin i Armią Ludowo-Wyzwoleńczą.

Odpowiedź Intela

Intel odpowiedział na te zarzuty, twierdząc, że firma, jej dyrektorzy i Tan „są głęboko zaangażowani w promowanie interesów bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego USA”. Aby to udowodnić, firma podkreśliła swoje wielomiliardowe inwestycje w krajowe badania i produkcję półprzewodników.

Moim zdaniem, te ostatnie wydarzenia to przykład, jak polityka może wpływać na biznes. Bez względu na to, czy zarzuty są prawdziwe, czy nie, presja polityczna może wpłynąć na wartość akcji firmy i reputację jej liderów. Jednak uważam, że zanim poddamy się publicznemu osądowi, powinniśmy poczekać na więcej dowodów. To ważne, aby pamiętać, że zarzuty są tylko zarzutami, dopóki nie zostaną udowodnione.

Źródło: ibtimes.co.uk