Upadek domów towarowych: Alarm dla marketing managerów
Upadek domów towarowych: Alarm dla marketing managerów

Upadek domów towarowych: Alarm dla marketing managerów

W tym miesiącu luksusowy gigant detaliczny, Saks Global, złożył wniosek o upadłość na podstawie Rozdziału 11, co wywołało falę niepokoju w całej branży detalicznej. Kiedyś uosobienie luksusowego handlu detalicznego z takimi markami jak Saks Fifth Avenue, Neiman Marcus i Bergdorf Goodman, firma teraz odzwierciedla trwający upadek klasycznego amerykańskiego modelu domu towarowego.

Czy to początek końca?

To nie jest jednak odosobniona porażka. Wydaje się, że te wydarzenia wskazują na szerszy upadek wśród dużych, tradycyjnych sprzedawców detalicznych, którzy historycznie byli filarami centrów handlowych i głównych ulic. Wraz z kurczeniem się fizycznej obecności konkurentów, takich jak Macy’s, i znikaniem historycznych nazw, takich jak Lord & Taylor, z krajobrazu sklepów stacjonarnych, pytanie nie brzmi już, czy domy towarowe mają problemy — ale ile kolejnych pójdzie w ich ślady.

Zmiany na horyzoncie

Zamknięcia sklepów i kurczenie się zasięgu Macy’s, kwintesencja amerykańskiego domu towarowego, od lat po cichu dostosowuje swoją obecność. Firma, która kiedyś prowadziła około 700 lokalizacji, ogłosiła plany zamknięcia około 150 nierentownych sklepów do końca 2026 roku, koncentrując jednocześnie inwestycje na swoich najsilniejszych lokalizacjach i kanałach cyfrowych.

Lord & Taylor, konkurencyjna sieć, której początki sięgają XIX wieku, zakończyła wszelką działalność fizyczną po złożeniu wniosku o upadłość w 2020 roku i zamknięciu sklepów do 2021 roku. Jej wyjście ze sprzedaży detalicznej, choć lata wcześniej, wydaje się niezwykle istotne, biorąc pod uwagę obecne wyzwania Saks.

Apokalipsa handlowa

Centra handlowe, które kiedyś tętniły ruchem pieszym w weekendy, teraz borykają się z pustymi korytarzami i pustymi lokalizacjami. Upadek kluczowych najemców przyczynił się do szerszej „apokalipsy handlowej”, terminu używanego do opisania stałego spadku zakupów w sklepach stacjonarnych w miarę wzrostu handlu elektronicznego i handlu opartego na doświadczeniach.

W odpowiedzi na te zmiany, wiele firm inwestuje w programy partnerskie, które mogą pomóc w ekspansji ich działalności w sposób zgodny z nowoczesnymi kanałami dystrybucji. Dzięki programom partnerskim, marki mogą współpracować z influencerami, blogerami i innymi stronami internetowymi, aby promować swoje produkty i usługi, co może być świetną alternatywą dla tradycyjnych sklepów stacjonarnych.

Moim zdaniem, upadek domów towarowych jest nieuniknionym efektem zmiany nawyków konsumenckich. Ludzie coraz częściej wybierają zakupy online, które są wygodniejsze i często tańsze. Jednak nie oznacza to, że sklepy stacjonarne znikną całkowicie. Wierzę, że będą musiały się dostosować, oferując unikalne doświadczenia, które nie są dostępne online. Nie możemy zapominać, że niektóre segmenty klientów wciąż cenią kontakt z produktem i bezpośrednią interakcję z personelem. Więc zamiast mówić o „apokalipsie handlowej”, powinniśmy raczej mówić o transformacji sektora.

Źródło: ibtimes.co.uk