Wielkie Brytyjskie banki detaliczne, takie jak Lloyds Banking Group, NatWest Group i Barclays, potwierdziły swoje plany na zamknięcie łącznie 311 oddziałów bankowych. To krok w kierunku dalszego ograniczania bankowości stacjonarnej w Wielkiej Brytanii, co jest kontynuacją trendu trwającego już od kilku lat.
Planowane na 2026 rok zamknięcia oddziałów stanowią jedną z największych fal takich działań w ostatnim czasie. Wywołały one oburzenie wśród klientów, małych firm i organizacji konsumenckich, które zauważają, że niezbędne usługi są odbierane społecznościom zbyt szybko.
Grupa Lloyds Banking odpowiada za większość cięć planowanych na 2026 rok. Zamknięcie 71 oddziałów w przyszłym roku dołączy do ponad 240 oddziałów, które inne duże banki już zapowiedziały na lata 2025/2026.
Planowane zamknięcia będą trwały przez cały 2026 rok, a wiele oddziałów zacznie zamykać swoje drzwi już na początku roku. Pod koniec grudnia 2025 roku nastąpi szereg zamknięć, a banki takie jak NatWest i Santander zamkną swoje oddziały pod koniec roku.
Największe konsekwencje zamknięcia oddziałów odczują tzw. klienci wrażliwi, czyli osoby z niskimi kompetencjami cyfrowymi, z problemami z mobilnością lub polegające na transakcjach gotówkowych. Dla wielu osób starszych lokalny oddział banku zapewnia niezbędną interakcję społeczną i ochronę przed oszustwami finansowymi, które często są dokonywane online.
Zamknięcia oddziałów mają również bezpośredni wpływ na lokalne firmy. Chociaż niektóre transakcje można zrealizować w okienkach pocztowych, mali detaliści i osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą często wymagają osobistej obsługi w przypadku dużych wpłat gotówkowych i dostępu do specjalistycznego wsparcia bankowego dla firm.
Zamknięcie 311 oddziałów oznacza drastyczne przyspieszenie trendu odchodzenia od bankowości detalicznej. W ciągu ostatniej dekady w Wielkiej Brytanii zniknęło ponad 6000 oddziałów, co zmieniło krajobraz lokalnego handlu i ograniczyło obecność tradycyjnych instytucji finansowych.
Organizacje konsumenckie apelują do Urzędu Nadzoru Finansowego (FCA) o wprowadzenie surowszych przepisów, które zobowiążą banki do wyraźnego zapewnienia odpowiedniego dostępu do gotówki i podstawowych usług przed zatwierdzeniem kolejnych zamknięć.
Banki i organizacja branżowa LINK proponują jako rozwiązanie problemu powszechne wdrożenie wspólnych centrów bankowych. Te centra mogą dać nadzieję społecznościom tracącym ostatnie oddziały, zapewniając centralną lokalizację, w której klienci dowolnego banku uczestniczącego w projekcie mogą dokonywać prostych transakcji. Jednak obecne tempo wdrażania jest niewystarczające, aby zaradzić skali zamknięć.
Moim zdaniem, trend zamykania oddziałów bankowych jest zrozumiały z punktu widzenia efektywności kosztowej i digitalizacji usług, ale nie bierze pod uwagę pełnego spektrum potrzeb klientów. Szczególnie dotkliwe mogą być skutki dla osób starszych, osób z niskimi kompetencjami cyfrowymi oraz małych firm, które wciąż są zależne od bankowości stacjonarnej. Zmuszanie tych grup do pokonywania znacznych odległości w celu skorzystania z podstawowych usług bankowych jest nie tylko niewygodne, ale może również stanowić poważne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Potrzebne są bardziej przemyślane strategie, które pozwolą na równoczesne zaspokojenie potrzeb różnych grup klientów i zapewnią odpowiedni dostęp do usług finansowych dla wszystkich.
Źródło: ibtimes.co.uk

